Przez Rosję na Nordkapp

szukajacprzygody.pl
Stało się! Nordkapp zdobyty, pomimo ostrego mrozu i niesprzyjających warunków wszystko co zaplanowaliśmy udało się zrealizować, przygoda trwająca 12 dni dobiegła końca i już szczęśliwie wróciliśmy do domów.

Tak jak wcześniej pisałem plan zdobycia zimną najbardziej wysuniętego punktu północnego w Europie urodził się dużo wcześniej a nam został przedstawiony podczas powrotu z Rumunii. Łukasz od kilku miesięcy starał się przygotować samochód, żeby nie spotkała nas żadna przykra sytuacja oraz żeby w nocy było nam ciepło (spalśmy w samochodzie). Udało mu się to w 100% jako jedyni w zasadzie bez awarii wróciliśmy do polski.

Początek naszej podróży zaczynał się w Warszawie z której przez Litwę i Łotwę dojechaliśmy do przejścia granicznego z Rosja, tam po stresującej odprawie dojechaliśmy do Petersburga na zwiedzanie. Kolejne dni to już cały czas kierunek północny aż do następnego większego miasta jakim był Murmańsk. Tam również była chwila żeby zobaczyć miasto nocą. Zgodnie z tym co zaplanowaliśmy, chcieliśmy opuścić Rosję ostatnim na północ przejściem granicznym i przejechać do Norwegii. Kilka dni w Norwegii oraz, co ciekawe, czekanie na pług śnieżny przez pół dnia trochę nas przyhamowało. Dopiero 14 stycznia w walentynki dojechaliśmy na sam koniec, było to naprawdę ciekawe przeżycie, stanąć najdalej na północ w Europie i podziwiać naprawdę niecodzienne widoki (pomimo tego co się wypisuje w internecie o Nordkapp). Cel został osiągnięty więc można było wracać. Żeby już nie powtarzać tej samej trasy, ścięliśmy trochę Skandynawię i przez Finlandię wjechaliśmy do Rosji już niżej. Ostatnie dwa dni to walka z czasem i kilometrami bo w tym czasie pokonaliśmy ok 3 tys kilometrów!











Trwa ładowanie komentarzy...