Jesteś ambasadorem swojego kraju

szukajacprzygody.pl
szukajacprzygody.pl szukajacprzygody.pl
Nieważne, gdzie jesteście i przez jak długi czas. Nieważne, czy to jest 3-dniowy urlop czy roczny staż w innym państwie. Pamiętajcie, że to każdy z nas reprezentuje i tworzy opinię na temat nas wszystkich, Polaków. Tak jak przy poznaniu nowej osoby – pierwsze wrażenie jest podobno najważniejsze.

Ten wpis może nie jest typowym wpisem o Filipinach, ale chcę dzięki niemu pokazać coś ważnego i uczulić na pewne sytuacje, które mają miejsce nie tylko na antypodach. Dzięki przeprowadzce na Filipiny poznałem ludzi z bardzo wielu krajów. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jakie jest tutaj zróżnicowanie osobowości: od typowych backpackerów, którzy podróżują za kilka złotych i śpią w namiotach na plaży, po ludzi, którzy przyjechali na typowe wakacje dwutygodniowe i wydają ogromne sumy pieniędzy, żeby tylko się dobrze zabawić i zrobić fotki w najdroższych resortach na wyspie. Każda w tych osób ma jakąś historię i w jakiś konkretny sposób reprezentuje swój kraj.
Nie wyjechałem z Polski dlatego, że mi się nie podobało albo dlatego, że nie mogłem znaleźć pracy. Wręcz przeciwnie, pracując zdalnie na Filipinach zarabiam zdecydowanie mniej pieniędzy. Wyjechałem, bo chciałem spróbować czegoś nowego, czegoś, co pomoże mi zrozumieć inną kulturę i mentalność ludzi. Wracając do meritum: nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak wasz wizerunek reprezentuje wasz kraj. Każdy bacznie was obserwuje i wyrabia sobie zdanie o was, a także, co nieraz gorsze, o waszej ojczyźnie. Pierwszy raz spotkałem się z tym jakieś dwa miesiące temu, kiedy to jeden z Filipińczyków powiedział mi w żartach: „– To niemożliwe, że jesteś z Polski, bo jesteś za miły”. Wtedy tylko zaśmiałem się i potwierdziłem, że naprawdę jestem z Polski. Myślałem, że to jakiś żart narodowościowy, ale z czasem coraz więcej złych historii do mnie docierało. Jako że lubię towarzystwo nowo poznanych ludzi i słuchania ich historii o tym, co sprawiło, że są akurat na Siquijor, bardzo często zadaję im pytanie, „– Co myślicie o Polakach?” Przeważnie rozmowa się zaczyna od „normalny naród”, ale kiedy drążę temat, praktycznie każdy ma jakieś złe skojarzenia z tym, że pijemy, z tym, że jesteśmy wulgarni w stosunku do siebie i do innych, oraz, co ciekawe, że jesteśmy małowierni. Trochę mnie to przeraziło i starałem się wiele razy jakoś naprostować tego typu sytuacje. W większości przypadków jakoś wychodziłem dobrze z tego i kilka razy nawet opowiadałem o historii Polski (aż sam nie wierzyłem, że to robię) – o drugiej wojnie światowej, o katastrofie w Smoleńsku, o tym, jak to Polska ma zawsze pod górę. Przybliżałem naszą kulturę i mentalność. Kilka razy nawet stawałem w obronie wszystkich tych, co wyjechali za granicą w szukaniu pracy, bo przecież nie zrobili tego dlatego że chcą opuścić swoją rodzinę, ale muszą ją jakoś utrzymać! To oczywiście tylko przykłady, takich sytuacji rozmowy na temat Polski było znacznie więcej i naprawdę byłem szczerze zdziwiony, że ludzie mi nie dowierzają, że jestem z Polski, bo jestem „za miły” jak na Polaka.

Dwa tygodnie temu mój znajomy Filipińczyk podczas luźniej rozmowy przy kolacji zaśmiał się z tych wszystkich historii i powiedziałem „ jesteś jednym z nielicznych Polaków na tej wyspie, jesteś jak ambasador dla swojego kraju”. Na początku wydawało się to śmieszne, ale ta myśl dojrzewała w mojej głowie i uświadomiłem sobie, że przecież to nie żart – w jakimś stopniu to ja reprezentuję swój kraj przed Filipińczykami i innymi ludźmi, jakich tutaj spotykam. To ja dla tych ludzi tworzę wizerunek Polski – dzięki mnie wiedzą więcej o naszej kulturze oraz zwyczajach. Jeżeli wyślę im złe sygnały, tak zaczną odbierać mnie oraz, co gorsze, wszystkich Polaków.

Apel do was: nieważne, gdzie jesteście i przez jak długi czas. Nieważne, czy to jest 3-dniowy urlop czy roczny staż w innym państwie. Pamiętajcie, że to każdy z nas reprezentuje i tworzy opinię na temat nas wszystkich, Polaków. Tak jak przy poznaniu nowej osoby – pierwsze wrażenie jest podobno najważniejsze. Jeżeli to ty dla kogoś jesteś pierwszym obrazem naszego narodu, to postaraj się, żeby to był dobry obraz! Nie tyle dla Polski, ale także dla siebie. Zobaczycie, że ludzie będą tak samo wobec was otwarci i życzliwi.
Wpis pochodzi z bloga http://szukajacprzygody.pl
Trwa ładowanie komentarzy...